- Czy mógłby pan coś powiedzieć o waszej rodzinie? - Nazwisko rodzinne brzmi Lewertow. Rodzice nosili imiona Boruch i Szarca. Mieszkaliśmy w Warszawie przy ulicy Mławskiej 3. Ja urodziłem się w 1926 r. Po dziadku, który był magidem* [*Magid - charyzmatyczny rabin, biegły interpretator Tory, przywódca społeczności żydowskiej, często o przypisywanych zdolnościach wizjonerskich], dostałem imię Israel, ale powszechnie nazywano mnie Izio. Brat, urodzony w 1932 r., miał na imię Benjamin, wołano go Benek. Potem losy potoczyły się tak, że ja zostałem Jerrym Lewartem, a on Bronisławem Geremkiem.
Subject: [KPK] Stypendia "Bronisław Geremek Fellowship"; Wiedeń/humanistyka
i nauki społeczne
Szanowni Państwo, Poniżej przesyłam wiadomość dotyczącą możliwości ubiegania
się o stypendium (10 miesięcy) na pobyt w Institut für die Wissenschaften
vom Menschen, Institute for Human Sciences (Wiedeń, Austria).
Z
poważaniem, Małgorzata Krótki KPK PB UE
Dear Friends of the IWM,
let me today inform you once more about a new fellowship program at
the IWM in Vienna: The BRONISLAW GEREMEK FELLOWSHIP 2009-2010 for a
young Polish doctoral or post-doctoral researcher Application deadline: May
15, 2009
The scholar will spend the academic year 2009/10 (i.e. ten
months) at the IWM to pursue her/his research project while working in
residence at the IWM. The fellow will receive a stipend of EUR 2.000 per
month to cover accommodation, living expenses, travel, health insurance and
incidentals during the stay in Vienna. The IWM will provide a personal
office, IT infrastructure, access to the internet, in-house research
facilities and other relevant sources in Vienna. Applications are
accepted from researchers who - currently pursue a doctoral degree or have
recently obtained a Ph.D. in any discipline in the humanities or social
Sciences - are Polish citizens or permanently reside in Poland - are not
older than 35 years
Please find attached the pdf version of this call for your further use.
If you have any questions or would like to know more details, you can always
reach me via e-mail or on the phone during office hours.
We would be
really pleased, if you could help us and make the information available to
potential candidates. Thanking you for your continual and reliable support,
I remain, Yours sincerely, Mary Nicklas
Fellows program coordinator
Institut für die Wissenschaften vom Menschen Institute for Human
Sciences Spittelauer Lände 3, 1090 Wien Tel. +43/(0)1/31358-108 Fax
+43/(0)1/31358-30 nicklas@iwm.atwww.iwm.at
Antoni Dudek z IPN powiedział, że b. prezydent Lech Wałęsa w pierwszej połowie lat 90. nie zwrócił w sumie 2,5 tys. stron, tajnych dokumentów, sfotografowanych na 54 mikrofilmach, dotyczących żydów z KOR-u: Jacek Merkel (kuzyn Angeli?), Bogdan Borusewicz, Lech Kaczyński http://ma.blox.pl
600 osób, w tym m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Donalda Tuska oraz szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zaprosił Lech Wałęsa na imprezę imieninową zaplanowaną 21 czerwca w jego domu w Gdańsku-Oliwie. Mają to być wspólne imieniny Lecha i Danuty Wałęsów.
(...) zaproszeni zostali także Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i wicemarszałek Stefan Niesiołowski. Wśród zaproszonych jest również poseł PiS Tadeusz Cymański oraz hierarchowie kościelni: metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź oraz metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz.
(...) Jedna z najgłośniejszych imprez imieninowych Wałęsy odbyła się w 2005 r. Jej uczestnikami byli wówczas prezydent Aleksander Kwaśniewski wraz z małżonką Jolantą. Było to możliwe dzięki pojednaniu obu polityków w Watykanie podczas pogrzebu Jana Pawła II. Gośćmi Wałęsy w 2005 r. byli także m.in. ówcześni marszałkowie Sejmu i Senatu Włodzimierz Cimoszewicz i Longin Pastusiak oraz lider SdPl Marek Borowski.
(...) Obecni byli natomiast m.in. ówczesny lider SLD Wojciech Olejniczak i szef SdPl Marek Borowski, b. premier Jan Krzysztof Bielecki i b. szef MSW Andrzej Milczanowski.
TITLE............ EndGame - Blueprint For Global Enslavement YEAR............. 2007 GENRE............ Documentary RUNTIME.......... 02:19:29 IMDB URL......... http://www.imdb.com/title/tt1135489/
AUDIO............ MP3 44100Hz 112 kb/s CBR (2 chnls) LANGUAGE......... English VIDEO............ XviD 25.00 FPS RESOLUTION....... 576 x 320 SUBS............. None SIZE............. 699 MB SOURCE........... NTCS DVD FILES............ 1
<< THE MOVIE >>
COUNTRY: USA DIRECTOR: Alex Jones WRITER: Alex Jones EDITOR: Rob Jacobson MUSIC: Graham Reynolds VOICE OVER: Alex Jones STUDIO/PRODUCER: Alex Jones Productions RESEARCHERS: Alex Jones, Aaron Dykes, Jim Tucker, Dr. Michael Coffman, Daniel Estulin, Paul Dorneau, Ryan Schlickeisen, Rob Jacobson, Matt Dayton, Alex Archer, John Roberts and Violet Jones
For the New World Order, a world government is just the beginning. Once in place they can engage their plan to exterminate 80% of the world's population, while enabling the "elites" to live forever with the aid of advanced technology.
For the first time, crusading filmmaker ALEX JONES reveals their secret plan for humanity's extermination: Operation ENDGAME.
Jones chronicles the history of the global elite's bloody rise to power and reveals how they have funded dictators and financed the bloodiest wars—creating order out of chaos to pave the way for the first true world empire.
- Watch as Jones and his team track the elusive Bilderberg Group to Ottawa and Istanbul to document their secret summits, allowing you to witness global kingpins setting the world's agenda and instigating World War III.
- Learn about the formation of the North America transportation control grid, which will end U.S. sovereignty forever.
- Discover how the practitioners of the pseudo-science eugenics have taken control of governments worldwide as a means to carry out depopulation.
- View the progress of the coming collapse of the United States and the formation of the North American Union
Do rozmów w Magdalence nie dopuszczono nikogo z kręgów narodowych i chadeckich.
W rozmowach w Magdalence uczestniczyli przedstawiciele Kościoła katolickiego - ks. Alojzy Orszulik, ks. Bronisław Dąbrowski, ks. bp Tadeusz Gocłowski.
W czasie obrad Okrągłego Stołu odbyło się 5 spotkań w Magdalence (spotkania miały też czasem miejsce w gmachu URM) - w czasie tych spotkań przygotowywano stanowiska wspólne, które znane były potem jako ustalenia Okrągłego Stołu.
W sumie tzw. Grupa 'Magdalenka" spotykała się 13 razy - były to spotkania robocze i spotkania współprzewodniczących grup.
Spotkania były protokołowane - zajmowali się tym: Krzysztof Dubiński, Kazimierz Kłoda, Jacek Ambroziak.
W spotkaniach w Magdalence udział brali (w różnych zespołach i składach osobowych): gen. SB Czesław Kiszczak, Stanisław Ciosek, Artur Bodnar, Jan Janowski, Jan Jarliński, Mieczysław Krajewski, Harald Matuszewski, Jerzy Ozdowski, Romuald Sosnowski, Bolesław Strużek, Jan Szczepański, Tadeusz Szymanek, Stanisław Wiśniewski, Andrzej Gdula, Bogdan Królewski, Janusz Reykowski, Aleksander Kwaśniewski, Ireneusz Sekuła, Jerzy Uziębło, Władysław Baka, Jan Błuszkowski, Leszek Grzybowski.
Lech Wałęsa, Andrzej Stelmachowski, Władysław Frasyniuk, Lech Kaczyński, Władysław Liwak, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Merkel, Alojzy Pietrzyk, Edward Radziewicz, Bronisław Geremek, Mieczysław Gil, Witold Trzeciakowski, Adam Michnik, Zbigniew Bujak, Jacek Kuroń, Andrzej Wielowieyski, Ryszard Bugaj.
Żaden z żydokomunistycznych zbrodniarzy, bandytów, złodziei i przestępców, którzy uczestniczyli przez ostatnie 50 lat w sowietyzacji, stalinizacji, komunizacji i niszczeniu Polski, a później przy tajnych rozmowach w Magdalence i przy żydomasońskim "Okrągłym Stole", nie odpowiadał za swoje zbrodnie, nie został ukarany. W opinii publicznej wywołuje to przypuszczenie, ze chroni ich jakaś tajna umowa zawarta przed - w Magdalence - lub w czasie trwania "Okrągłego Stołu".
Zamordowano wielu księży patriotów, usunięto ich - bestialsko mordując, by nie przeszkadzali w przepoczwarzaniu się zbrodniczej żydokomuny w pazerny i wyniszczający Polskę żydokapitalizm, za wszystkie te zbrodnie ponoszą odpowiedzialność ówczesne i obecne elity intelektualne i polityczne.
W Magdalence pominięto sprawę dekomunizacji i zrezygnowano z lustracji tajnych agentów, co obowiązuje do dziś. Kwestie te wyłączono z obrad Okrągłego Stołu. Nie podpisano w Magdalence żadnych formalnych zobowiązań. Przyjęto natomiast zasadę: pacta servanda sunt - i paktów tych dotrzymano. W Magdalence doszło bowiem do wzajemnego zauroczenia obu układających się stron.
Dla Okrągłego Stołu ustalono dyrektywę: za zbrodnie komunizmu odpowiedzialny był system, nie ludzie mu oddani. Inaugurację obrad Okrągłego Stołu ustalono początkowo na 17 X 1988 r.. Termin ten przesunięto następnie na 28 X tegoż roku. Na przeszkodzie stała sprawa relegalizacji "Solidarności". Przeciw wypowiedziała się 22 X 1988 r. Krajowa Narada Aktywu Robotniczego, obradująca w Ursusie. Przez dłuższy czas podobne stanowisko zajmował i wahał się ze zmianą poglądu gen. Jaruzelski, najwyższy zwierzchnik Okrągłego Stołu, mimo że główny akuszer tego stołu, gen. Kiszczak, parł do możliwie rychłego otwarcia obrad. Obaj generałowie mieli we własnych szeregach znaczącą opozycję, przeciwną pomysłowi Okrągłego Stołu. Musieli oni ją osłabić, jeśli nie unicestwić. To m.in. spowodowało, że inauguracja Okrągłego Stołu nie odbyła się i 28 X 1988 r. Wpływ pewien na to, że tak się stało, wywarł zapewne fakt, iż 27 X 1988 r. powołano nowy rząd, na czele którego stanął Mieczysław Rakowski. Nie jest wykluczone, że liczono, iż w niedługim czasie nowy premier zapewni Polakom stół "bardziej suto zastawiony", a wtedy Okrągły Stół mógłby zaistnieć później, o ile w ogóle byłby potrzebny.
W tym czasie gen. Jaruzelski pozbył się na X Plenum KC PZPR, w końcu grudnia 1988 r., części przeciwników porozumienia z "Solidarnością" i sam uznał je za niezbędne dla zachowania swej władzy. Nowy premier Mieczysław Rakowski, uważany dotąd przez większość aparatu partyjnego za przeciwnika Okrągłego Stołu, doszedł do podobnego przekonania jak gen. Jaruzelski, że "Solidarność" trzeba zalegalizować i podzielić się władzą polityczną z opozycją, nie z całą - lecz z jej częścią uznaną przez rząd, ściślej - przez służby gen. Kiszczaka, za "konstruktywną".
Alojzy Pietrzyk: - "Wokół Wałęsy, który przewodniczył naszej stronie wciąż kręciły się takie osoby, jak Bronek Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adas Michnik. (...)
W Magdalence wyczułem grę, by co bardziej radykalnych działaczy "Solidarności", mniej ugodowych - złagodzić. Już dobór uczestników spotkań o tym świadczył. (...)
Na kolejną Magdalenkę pojechano w składzie okrojonym, mnie pominięto. Stawałem się niewygodny, zwłaszcza że przy podstoliku górniczym wynieślismy sprawę naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Część naszych doradców nie dopuszczała, by przy głównym stole były poruszane jakiekolwiek windykacje ze strony solidarnościowej. (...)
Pomału wychodziły na jaw wcześniejsze uzgodnienia. Wyczuwało się, że przedtem odbywały się rożne spotkania. Wynikało z nich, że nad PRL-em zaczyna zawisać jakaś ochronna tarcza. A niewtajemniczeni mieli złudzenie, że coś zależy od naszego przygotowania i siły przekonywania."
Pierwsze spotkanie w Magdalence zakończyło się niesamowitym obiadem. Niektórzy ze strony OPZZ, ze strony rządu i naszej już w tym czasie bardzo szybko potrafili znaleźć wspólny język. Potrafili i napić się razem. Komitywa między niektórymi była tak wielka, że przy odjeździe gdy wszedłem do minibusu, którym nas transportowano, towarzystwo było już wymieszane. Między naszymi siedzieli OPZZ-owcy i rządowi.
(...) odbyło się posiedzenie KKW zwołane przez Walęse. Związane było wyłącznie z wyborami do parlamentu i wyborem prezydenta. KKW liczyla 20 osób, ponadto uczestniczyli w niej zwykle doradcy (Geremek, Mazowiecki, Stelmachowski, Kuron, Michnik) z prawem zabierania głosu, ale bez prawa głosowania. Z reguły posiedzenia prowadził Janusz Pałubicki.
Byłem zwolennikiem wolnych wyborów i przegrałem. Prof. Geremek jako przewodniczący zespołu reform politycznych Okrągłego Stołu, przekonał KKW, że powinniśmy przyjąć propozycje wyborów okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas 35. A potem nastąpiła najbardziej haniebna chwila.
Na stanowisko prezydenta zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego.
Jak można było na posiedzeniu KKW "Solidarność" w ogóle brać pod uwagę Kiszczaka i Jaruzelskiego na najwyższy urząd w państwie? Oceniłem to jako niesamowity upadek, wręcz profanację "Solidarności"
A tu bez żadnych protestów, niemal natychmiast doszło do głosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padło stwierdzenie, że jak prezydentem ma być taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawić na Jaruzelskiego.
Po tym stwierdzeniu Pałubicki poddał wniosek o poparcie Jaruzelskiego pod głosowanie. Tylko ja byłem przeciw, dwoje wstrzymało się. Reszta była za. Z wiekszością najwyraźniej wcześniej odbyły się rozmowy.
Potem odbyło się jeszcze parę posiedzeń w Magdalence. Wciąż rosła komitywa warszawiaków z obu stron barykady. Mieli już stałe, wręcz towarzyskie - przy wódce - kontakty.
Jeśli Kiszczak powołuje się na rozstrzygnięcia Okrągłego Stołu, zwalniające go z poniesienia odpowiedzialności, to może chodzić jedynie o ustalenia podjęte w wąskiej grupie osób.
Bardzo dobrze było widać, że niektórzy uczestnicy rozmów afiszowali się z generałami, wręcz brudzia wypijali, jak na przykład Adam Michnik.
były Poseł Nowak wydziwia o Kuroniu i Stelmachowskim
[...] Od kilku miesięcy Instytut Pamięci Narodowej konsekwentnie odmawia udzielenia wglądu do dokumentów wytworzonych przez stalinowski wymiar sprawiedliwości oraz inne organy bezpieczeństwa państwa, np. tych związanych z Okrągłym Stołem, np. Jacka Kuronia, Lecha Kaczyńskiego oraz innych "negocjatorów" prowadzących rozmowy z SB.
Czy Polacy nie mają prawa poznać prawdy o tym, jak doszło w latach osiemdziesiątych do zmiany ustroju - jak dogadano się z SB, kim byli negocjatorzy?
Powodem takiego działania jest wymóg formalny, wynikający z ustawy o IPN, polegający na przedstawieniu przez wnioskodawcę dorobku publicystyczno - naukowego. Nie jest się historykiem lub dziennikarzem z uznanym dorobkiem publicystycznym - to o dostępie mowy być nie może. Pytanie tylko jaka jest "norma Kurtyki"?
Sytuacja sprowadza się do sytuacji, gdzie koledzy pana prezesa co nóż dorabiają na publikowaniu materiałów w Arkanach, Tygodniku Powszechnym, lub też "dokonują przecieków" do Gazety Polskiej, szczególnie zaś do Życia Warszawy.
Działanie takie jest o tyle dziwne, że wiele z żądanych materiałów nie jest obłożne żadną klauzulą tajności, została ona zdjęta, lub taka klauzula utraciła dawno racje bytu, bowiem, wytworzone materiały są starsze niż 50 lat, bowiem informacje zawarte w żądanym materiale nie wchodzą w skład katalogu spraw podlegającym ochronie obecnie obowiązującej ustawy o ochronie informacji niejawnej. Z tego powodu klauzule winny zostać usunięte.
Kuriozalnym jest to, że prezes Kurtka odmawia konsekwentnie wyrażenia zgody na wgląd, wglądu np. do akt procesów karnych, prowadzonych w Kielcach w latach 1945 - 56 przez wojskowy wymiar sprawiedliwości, odtajniają zaś materiały wytworzone przez WSI, dotyczące np. Suboticia
Co jest przyczyną takiego zachowania? O co chodzi IPN? Co ukrywa prezes Kurtyka, czego nie chce pokazać opinii publicznej?....
"Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów wtym z SB, bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach. Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji, a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski. Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński. W tym przypadku chodziło o to by wyrwać komunistom P. Jóźwiaka i P Malinowskiego z ich organizacjami i osadzić zamiast zgłoszonego Kiszczaka Premierem Tadeusza Mazowieckiego".
W nadesłanej przesyłce mowa też o wystąpieniach Kancelarii Prezydenta RP oraz rzecznika Prasowego Rządu zaprzeczających informacji o udzieleleniu braciom Kaczyńskim przez Lecha Wałęsę upoważnienia do prowadzenia tajnych rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa.
Komentarz:
Nie wiadomo, czy oficer Służby Bezpieczeństwa znany jako Lesiak prowadząc w latach osiemdziesiątych służbowe rozmowy z Kuroniem i braćmi Kaczyńskimi pytał ich o upoważnienia do występowania w imieniu Lecha Wałęsy. Wiadomo natomiast, że Służba Bezpieczeństwa posiadała w tym czasie niczym nie ograniczony, bezpośredni dostęp do Wałęsy, który po 13.12.1981 r. był dla władz PRL taką samą prywatną osobą jak bracia Kaczyńscy, Kuroń i każdy inny członek 10 milionowego, byłego NSZZ "Solidarność".
Nie wiadomo, jak długo jeszcze Kancelaria Prezydenta RP i Rzecznik Prasowy Premiera tak samo hiperaktywnie i nadgorliwie reagować będą na każdą informację dotyczącą prywatnej przeszłości osób powołanych do pełnienia w Polsce funkcji publicznych.
Wiadomo natomiast, że używanie samolotów, samochodów i telefonów służbowych tudzież wykorzystywanie podległych pracowników do celów prywatnych sprzeczne jest z normami unijnymi.
Wiadomo, że jeśli Polska jest już takim samym unijnym państwem dobrobytu jak grecka część Cypru i Królestwo Belgów, gdzie każdy obywatel ma niezbywalne prawo do posiadania własnej przeszłości prywatnej i przyszłości politycznej, a nawet może mieć na utrzymaniu żyda w rodzinie, być pedałem, homoseksualistą i nie musi wcale za pomocą stażystki prostować sobie na sposób amerykański cygar, ani odcinać się rzecznikiem od niedwuznacznych pomówień o haniebną przeszłość, gdyż Służba Bezpieczeństwa, carska Ochrana i Gestapo gromadziły przecież na mikrofilmach nie wice i domysły, pełnomocnictwa jednych wystawiane drugim, lecz podpisane zeznania, konkretne dowody, przy pomocy których każdego według potrzeb długo jeszcze będzie można brać w obroty, na serio.
Ten nikczemny film od początku do końca oparty na paszkwilach, kłamstwie, podrobionych dokumentach, to była od początku i dziś prowokacja tchórzy, to jest kryminał, ostrzegałem i dawałem dowody.A teraz to będzie kosztowało Miljon euro na wstępie;za zniesławienie i godzenie w godność L Wałęsy.Szukam adresów tych bohaterów, co uruchomili to g…... Proszę o dane do sprawy Sądowej..Każdą sprawę z tej tematyki wygram , to jest tak oczywiste. Nigdy nie dałem się pokonać SB i nigdy nie współpracowałem zdradziecko z kimkolwiek, Podjąłem walkę z komunizmem i doprowadziłem do końca, podjąłem walkę z sowietami i ich wyprowadziłem z Ojczyzny.Proszę się zgłaszać tchórze nikczemni zmierzę się z Wami .Czekam . Pozdrawiam .Lech Wałęsa.
/.../ Badający finanse FOZZ [+] Michał Falzmann informował zwierzchność, że w 1990 r. do banków polskich wpłynęło co najmniej 3 mld dolarów ponad ekwiwalent za wyeksportowane towary i usługi. Ile tych pieniędzy było naprawdę - tego chyba nikt dokładnie nie wie. A wpływały one do Polski w roku 1990 dlatego, że na mocy umowy międzynarodowej Polska zobowiązała się do utrzymywania przez rok stałego kursu dolara na poziomie 9 500 zł, zaś oprocentowanie złotówkowych lokat w bankach polskich wzrosło do 80 i więcej procent.
Tedy "inwestorzy" przede wszystkim ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych (ci sami, którzy potem nosili się z zamiarem przyznania prof. Balcerowiczowi Nagrody Nobla) zamieniali swoje dolary na złotówki, złotówki lokowali w bankach polskich, po czym, przed upływem roku, wycofywali je z niemal podwójnym zyskiem, zamieniali na dolary po tym samym, bo "stabilizowanym" kursie i zadowoleni wracali do domu. W ten sposób, z biednej Polski, tylko w 1990 roku zostało wyssane co najmniej 6, a być może nawet ponad 16 mld dolarów.
Bracia Kaczyńscy, których nie sposób odróżnić od tzw. opcji nepotyczno-oligarchicznej, bo zamieniają się w rodzinie samowolnie funkcjami partyjnymi i obowiązkami państwowymi, występują publicznie w skandalicznym programie TVP FORUM z pomarańczową opaską na czole, co demonstruje, iż myślą (w telegraficznym skrócie), że np. można nieodpowiedzianie - w stosunku do Narodu Polskiego - popierać wprowadzanie się globalizmu na Zachodnią Ukrainę i jednocześnie nie dementować pogłoski o rzekomym zamiarze kandydowania jednego z tych wykształconych w PRL-u Profesorów na prezydenta wszystkich Polaków. Na domiar zła:
Kaczyńscy chcą zalegalizować zabijanie Polaków przez wprowadzenie tzw. kary śmierci.
O zasądzaniu poszczególnym, wyselekcjonowanym obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej tej tzw. kary śmierci - niezgodnej z Prawem otrzymanym przez ludzkość od Pana Boga za pośrednictwem Mojżesza - mają decydować prokuratorzy i sędziowie tacy jakich zobaczyli ostatnio Polacy w relacjach telewizyjnych ze sfingowanego procesu w sprawie zamordowanej rodziny Jaroszewiczów.
Chroń Panie Boże Polskę przed Bezprawiem i Niesprawiedliwością.
Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej i Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej ignorowali żydów wyznaczonych przez Andrzeja Stelmachowskiego do występowania w roli tzw. przedstawicieli Polonii
Mimo, że Prezesi KPA i KPK nie przybyli na jego zaproszenie - Jan Kobylański używał nazw obu tych organizacji występując w obronie "Wspólnoty Polskiej" Andrzeja Stelmachowskiego i Andrzeja Chodkiewicza
Raport o Wojskowych Służbach Informacyjnych ujawnił, że w Towarzystwie "Polonia" osadzonych zostało 3 (trzech, na początek) agentów żydokomunistycznych służb specjalnych
USOPAL - Unión de Sociedades y Organizaciones Polacas en America Latina - Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej - POLONIA na intencję Odrodzenia Polski
Stanowisko PiS w kluczowych sprawach, mimo werbalnych zaciekłych ataków na konkurencję, jakoś dziwnie zgadza się ze stanowiskami lobby okrągłostołowego, zgodnie z taktyczną zasadą JKM Krzywoustego „chadzać oddzielnie, bijać razem”. Wspomnę tylko niektóre – parcie do UE, poparcie dla okupacji Iraku, poparcie dla przygotowanej przez „michnikowców” „pomarańczowej” rewolucji na Ukrainie, obrona zdobytego „chyłkiem” majątku Kluski, beatyfikacja Kuklińskiego i Miłosza, przerwanie ekshumacji w Jedwabnem, przyzwolenie min Kultury p. Ujazdowskiego na obrazę uczuć religijnych i narodowych Polaków przez brak reakcji na instalację zafundowaną nam przez Andę Rottenberg w warszawskiej Zachęcie (za pieniądze Polaków).
Jako prezydent Warszawy, oddał gminie żydowskiej plac (po byłej synagodze) wraz z „błękitnym wieżowcem” wybudowanym milionowym kosztem przez Polaków, nie żądając nawet symbolicznej odpłaty za poniesione koszty – jest „wielką aferą”, mało powiedziane, jest przestępstwem za które powinien (dla przykładu) odpowiadać przed polskim Sądem.
Aby mieć pogląd na kim buduje prezes Kaczyński nadzieje na IV Rzeczpospolitą, trzeba sobie uzmysłowić skąd pojawiło się PiS.
Do braci Kaczyńskich, spłynęła fala dezerterów z rozkładającej się już ameby – AWS (po jej niesławnym finiszu). Co bardziej skompromitowani ukryli się po kątach, co bardziej zapobiegliwi dołączyli do kreatora - Tuska, wielkiego prywatyzatora - Lewandowskiego, człowieka sukcesu - Piskorskiego w PO, (Płażyński, Buzek, Sayrusz-Wolski) lub montują własne partie (Stainhoff, Kamela Sowińska).
Reszta najmniej „umoczonych”, dołączyła do PC i stali się trzonem PiS. Panowie Kaczyńscy i pan Dorn, sądzili zapewne że w „dezerterach” z AWS obudziło się sumienie i cokolwiek zmądrzeli, gdy tymczasem szukali oni następnej perspektywicznej dojarki. Nie wymieniając nazwisk z bywalcami ZChN-u, AWS, można zbudować tylko III RP bis.
I na koniec rzecz ciekawa – od samego początku „okrągłostołowej” zdrady pan Lech Kaczyński jakimś „cudem” ciągle na najwyższych stołkach nawet za „dobrych” czasów Unii Wolności miał wielkie poważanie i nikt nie zrobił mu najmniejszej krzywdy.